czwartek, 25 sierpnia 2011

Nie wierzę w nic

Twórcy matury poprawkowej z języka polskiego wykazali się niezwykłym poczuciem humoru. Kazali nieszczęsnej młodzieży analizować wiersz Przerwy-Tetmajera o znaczącym tytule "Nie wierzę w nic", ewentualnie pochylić się nad fragmentem "Lalki" potępiającym próżniactwo. A myślałam, że tylko moi uczniowie poprawiając kartkówki z rozbioru zdania musieli rysować wykres do "Jestem bardzo leniwy i nie chce mi się uczyć, więc poprawiam teraz tę kartkówkę, gdy moi koledzy mają to już dawno za sobą". Nauczyciele to kawalarze.

1 komentarz:

Sandra Walecka pisze...

Matura to jeden wielki dowcip. 'Lalka' po raz kolejny okazała się nieśmiertelna. ;)